piątek, 12 lutego 2016

Tam i z powrotem

Tam i z powrotem,niczym Bilbo Bagins. Podróż wciąż trwa. Sami decydujemy kiedy się kończy. Mamy wpływ na większość otaczających nas rzeczy,ludzi. Dużo zależy od naszych osobistych potrzeb i ambicji. Jeżeli nie wymagamy wiele,niewiele też otrzymamy. Nie poznając nie poznamy. I można tak dywagować bez końca. Co by było gdyby? Gdyby co?
Każdy do czegoś dąży. A do czego dążysz ty?

czwartek, 11 lutego 2016

Gdzieś tam jestem

Gdzieś tam jestem. Tak daleko a tak blisko. Wśród was a jednocześnie obok. Wesoły  choć czasami uśmiech jest tylko przyklejony. Zamyślony.  Niespełniony. Ciągle szukam i wciąż  nie  mogę znaleźć. Czas ucieka. Ciężko jest odnaleźć radość w szarej codzienności. Niezrozumiany. Pragnienia czy marzenia. To nie ma znaczenia. To kartki książki która nigdy się nie kończy. Opowiadanie wciąż trwa. Rzeczywistość nigdy nie będzie fikcją ale fikcja może stać się rzeczywistością. Wszystko zależy od punktu widzenia czy też siedzenia, jak kto woli. Rozdział łatwo można zacząć ale jeszcze szybciej skończyć.

środa, 10 lutego 2016

Samotność długodystansowca

Samotność długodystansowca.  Nigdy się  nad tym nie zastanawiałem. Po prawdzie mamy dwa rodzaje: biegacza i osoby samotnej. Mają ze sobą wiele wspólnego ale też wiele je dzieli. Osoba samotna nie zawsze chce  nią być. Długodystansowiec wręcz jej pragnie. Tak   naprawdę  to dla niego jedyny czas w realnym życiu, który  może poświęcić tylko sobie. Czas w którym  nikt  nie przeszkadza, czas w którym jest chwila nad zastanowieniem się nad samym sobą. Dobra pora na by znaleźć sposób na codzienne problemy. Najlepszy sposób na odpoczynek i relaks. Samotność długodystansowca jest dobra na wszystko.

piątek, 5 lutego 2016

I co tu robić?

Dziś kolejny dzień z tych nijakich. Za oknem biało,zima przypomniała o swoim istnieniu. Czas z nudów płynie pomału, szukam zmian w swoim życiu ale nie mogę ich  znaleźć bo ich nie ma. Może w końcu się  ruszę i cel  ponownie odnajdę. Na razie kręcę się  w kółko, miotam od ściany do ściany. I jak zwalczyć te lęki drzemiące gdzieś głęboko pod kopułą. Pora ruszyć naprzód. Nadszedł  czas by coś zmienić.

niedziela, 15 lutego 2015

Moja republika

W mojej Republice Wolnego Księżyca cieszę się nieograniczoną swobodą. Wszystko co robię, myślę, planuję jest esencją wolności wyobraźni. Nieograniczona i  niczym nieskrępowana. Anioł i Diabeł. Dwa w jednym. Tutaj wszystko co nie jest dozwolone nie jest zakazane. Czerpię pełnymi garściami w chwilach, w których czuję się  niezbyt pewnie przebywając pośród tych, których zowią społecznością.Taki sam a jednak zupełnie inny. Tak jak kot chodzi swoimi ścieżkami , tak i ja swoimi podążam.